Dla tych wszystkich pedantów, którzy więcej czasu spędzają na czynnościach pomocniczych a nie na istocie życia. Hah uduszcie się tym widokiem..

http://a718.ac-images.myspacecdn.com/images01/12/l_d2d1c071b72069b836365370ee502e25.jpg

Dzisiaj był czwartek (jak zawsze kąśliwa konstrukcja). Typowy nudny dzień. 3 godziny pociągowania, 2 iście fascynujących z ćwiczeń z których wyniosłem telewizor, 5 godzin flirtowania z 16stkami lol, 2 godziny snu i 2 godziny piłeczki wieczorkiem. A sesja się zbliża. No i do cholery gdzie jest Adam? A w ogóle jakiś muzyczno-filozoficzny klimat mi się włączył ehhh aż chce mi się pisać, tylko nie mam słuchawek. Fak. Więc spać. Vessssspi psiiiiitul.

11 komentarzy

Cytując: "wizyta u Kariny po której pamiętam tylko, że Adam uważa, że jest ze wsi. Z obrzeży wsi xD." Ta informacja bardzo oburzyła moją koleżankę, która zaatakowała mnie słowami:

Czuje sie urazona, ządam oficialnych przeprosin za to, ze ejstem ze wsi z obrzezy jeszcze. Kazdy kto to przeczyta pomysli, ze ejstem niedorozwinieta. Pioootreeek zadam sprostowania ok?

Ad.1. Uważam, że napisałem o zdarzeniu, które miało miejsce. Ad.2. Uważam, że to Adam ma przepraszać. Ad.3. Uważam, że Koluszki to wiocha. Ad.4. Uważam więc, że mieszkasz na obrzeżach Koluszek xD. Ad.5. Uważam, że przy żądaniu nie pisze się słowa: ok? xD Ad.6 Pioooootreeeeeeek jest słowem, którego nie odnalazłem w słowniku Ad.7 Każdy człowiek jest różnie upośledzony, ja np mam słabo rozbudowany płat potyliczny. Ad.8. Słowo każdy jest nieadekwatne, nie mieści się w ramach ogólnie przyjętych norm statystycznych. Ad.9. Nie wiem czy ten blog można uznać za oficjalny skoro piszę tu o pornosach xD

9 komentarzy

Bywaja takie dni kiedy Pierwsze Dziecko Neostrady RP postanawia wykorzystać iście cudowną, letnią pogodę i wychodzi z domu. Tak, z domu. Po piątkowym randkowaniu przyszła sobota. I jak to mówią "i po wszystkich już kłopotach". Kolega zewsząd zwany w pobliskich wsiach "ministrantem" przez rzeszę wysokich, prawie zamężnych studentek z Puchatkami, Rodżerami czy innymi potworami z bajek Disney`a (angielski leży i kwiczy), postanowił mi zaproponować wspólną (jak to brzmi w ogóle) wycieczkę na poblisku miesjko-wiejski klub z didżajowaniem. Jako, że uwielbiam bawić sięz zakrapianych klimatach, muzyka techno jest bliska mej duszy, a dziewczyny tam przebywające stoją na zbliżonym szczeblu ewolucji mentalnej, niezwłocznie obwieściłem a wręcz wyraziłem z wielką satysfakcją, czytaj "banan na mordzie", że i owszem. Tak więc dwóch skończonych nieudaczników postanowiło tegoż letniego dnia spędzić wieczór w towarzystwie dymu papierosów i gorących 14stek. Było nawet fajnie, to w sumie druga dobra imprezka na Laxie. Syfa nie przyniosłem, dziecka nie spłodziłem więc misję uważam za udaną. Trochę plotek, polewek, nieobejrzany tylko przeze mnie męski streaptease Afrykańczyka, kilka rozmów, telebim i skróty meczów, ciekawe wizualnie osoby płci przeciwnej są doskonałym uwieńczeniem nudnego tygodnia. Co prawda potrzebowaliśmy aż 3ech wizyt tam, żeby ostatecznie wejść za 5 zyli, co równoznaczne mogłoby być z pizzą, jednak wszelkie przygody tego dnia wliczając trzeci wspólny Kubuś, tym razem malinowy -> zasługiwały na gromkie brawa.

Niedziela przyniosła kolejne jazdy. Tym razem rowerowe. Nic dodać, nic ująć. Z Adamem jeszcze w daszku zawitaliśmy na prywatny teren Rochniańskiego Hotelu. Nie mogłem się oprzeć widokowi huśtawek dla małych dzieci, na której nie dosięgałem nogami do ziemi, powaga (mam 177 jak coś). Po małym posiłku, setce polewek porobiliśmy sobie zdjęcia wliczając w to jak zawsze moją rozpędzoną nagą dupę, bo mam niestety ekshibicjonistyczne podejście do fotek ostatnio. Niestety poszłe się one jebać, a kilku normalnych nie dostałem jeszcze więc nie mogę wrzucić na fotke wliczając tych z motorem na który ledwo się wdrapałem przez moje ciasne krocze w krótkich spodniach. Kolejnego dnia trochę żartów znów, wizyta u Kariny po której pamiętam tylko, że Adam uważa, że jest ze wsi. Z obrzeży wsi xD. Za co mu kiedyś wklepie ona, miejmy nadzieje.

Wczoraj działo się dopiero. Dopiero były jazdy. Pęciak mówi, skręćmy w prawo. A tu przez las powalone co 5 metrów drzewa na ścieżce. Spoceni, zdyszani wbijamy się na pionową ścianę prawie na tory. I nie ma jak stąd zejść. No to brym brym po podkładach i kamieniach. Trochę mnie wytrzęsło plus spadł raz łańcuch. Byłem później taaak zjebany, że następnym razem bierzemy aparat w taką traskę.

Ostatnio na topie jest mleko. Zmrożone kakao, albo mleko czekoladowe niezbyt słodkie. Idealne na zakończenie dnia

Dziś jest dzień bez szkoły. Może trochę się pouczę statystyki ;). I finał ligii mistrzów. Szczerze to mam mały armagedon od pornoli w systemie bo straciłem listę gg. Na szczęście odzyskałem historię, uff. Może jakoś się połapę, ale taaaak mi się nie chce uzupełniać jej :/, że aż postnąłem na blogu. I wszystko jasne.

21 komentarzy

cały łikend przesiedziany w domu. jebe ja jebe.

4 komentarze

Piękny wieczór. Wszystkich wcięło. A ja koczuje w domu i piszę jakieś ciężkie gitary. Właściwie już skończyłem z braku weny choć jeden motyw jest fajny. Niech ten dzień się skończy. Rano wstanę, odwiedzę Mroza i będę robił to do czego jestem stworzony. Wiosło pod rękę albo wiosło w domu, czas pokaże. Miałem dziś plana zapuścić włosy za oczy ale pewnie znowu się nie uda. Niech mnie ktoś przytuli bo mam ochotę posłuchać Slipknota. Proszę, błagam, nie zmuszajcie mnie do tego. P.S. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAArgh!

3 komentarze

4 dzień kopania na hali. Jestem padnięty. Forma jest i jak na razie wszystko wygrywam bądź remisują. Luks. Teraz muszę się pouczyć na angielski i jutro go łaaaadnie zaliczyć :). No i moja "chyba" randka się szykuje :) i`m so happy. :* A takto smutny ten weekend. Wyjdzie ktoś ze mną? Dni manu są w sobote. Spadam.

3 komentarze

Muszę do końca tygodnia zrobić zadanie ze statystyki i zaliczyć angielski. Oj będą jazdy. Za angielski biorę się dziś. Wcześniej się opitalałem (weszło mi to w krew) i teraz płacę za swoje lenistwo. Sztuka organizowania sobie czasu jest rzeczą baaardzo potrzebną. Wieczorem graliśmy w piłkę znowu na hali 4 na 4 i zakończyło się wszystko remisem. To już trzecia gierka w ciągu trzech dni. A jutro też się pojawię na boisku. Może w końcu udało mi się z kimś umówić na spotkanie tak na miłe zakończenie weekendu. Szkoda, że mieszka w Łodzi ale jest baaaardzo ładniutka ehh. I chyba mnie lubi ^^. No to teraz wkuwejszon. Szkoda Espanyolu mi trochę :(.

4 komentarze

.. teoretycznie. Robić co jest :P tylko trzeba się dobudzić i wziąść za siebie. Teraz krótka drzemka. A potem ;) nauka. Co dziś się działo? Iście ciekawe ćwiczenia i ja z aparatem cyfrowym robiłem krókie filmiki. Co z tego wyszło? :> Wejdź w dział filmy na 35au1.fotka.pl i obejrzyj ;). Nie wrzucam tu bo mnie zaraz Adam zbluzga. See ya.

Dodaj komentarz

Dzień jak dzień. Student pojechał na statystykę. To były najnudniejsze zajęcia z tego przedmiotu. Nie to, że coś w końcu rozumiałem, to jeszcze istnie ciekawe rozważania filozoficzne prowadziliśmy nad grubością słupka na wykresie. I te pociągi wrrrr.

Ale poszedłem na piłkę bo Szymon nie odpisał. A z gitarą nie pójdę w ciemno. Ehhh no więc na piłce graliśmy 3 na 4. I wygraliśmy. 3 > 4 i to się liczy.

Na kolację no cóż, eksperymenty. Sami oceńcie.

http://a388.ac-images.myspacecdn.com/images01/49/l_3ff80042ebf44bb56f0fdba65a405d73.jpg

2 komentarze

Chrońcie mnie dzieci przed jazdami. Ostatnio odwiedziłem Szymona i trochę spraw z muzyką pozamiatałem na nowo. W piątek włóczyłem się w okolicach betonu, przeto najciekawsze było odlewianie się przy gorących 14stkach.. A tak poważnie przynajmniej było śmiesznie. Przeto nie usiedziałem tam w krótkich spodenkach przy 5 stopniach i wietrze, opychając się bułkami i lizakami. Wczoraj schodziłem całe Koluszki z Adamem śpiewając sobie i zrywając zdartą płytę: "nienawidzę kobiet". Wyżyty lirycznie trafiłem na jakąś imprezę domową gdzie słuchałem tekstów wyjątkowo ambitnych.. a ta.. a ten.. a tamci.. a oni.. nie lubię go... wkurwia mnie.. trzeba mu nakapiszonować.. Po czym wróciłem do domu w towarzystwie, z czego Adam się wkręcił i popierdalał za pupami przez całe Koluszki. Podobno widział meteoryt. Super.

11 komentarzy

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht